IV Rozmowy z Bogiem, Jan Sabiniarz






IV




Dałeś nam rozum, wolną
wolę

Myślę, żeś nam za wiele dał

Miało być gładko jak na stole

A wyszedł z tego jakiś chłam




Tu nie wystarczy już
naprawiać

Trzeba od nowa zmieniać kurs!

By rozpędzone ludzkie stada

Na podobieństwo wściekłych krów

Nie tratowały się nawzajem

By niebo z trawą mogły żuć

By nie zaginął w własnym kraju

Ten, co się boży zowie lud




- On, już od dawna być
nim przestał

W świecie pozorów zamknął się

A jego czas, to - czas na przestrzał

Pręży się jak wypchany lew




Może menzurką rozum
mierzyć

Żebyśmy mieli go w sam raz

Niech z góry jasny grom uderzy

Żeby od łez zapiekła twarz




Być może łez jest nam za
mało

By spływał na dno jad i brud

By, zimą światłem gwiazd skąpaną

Zajarzył w duszy wiosny cud





Ze zbioru

ROZMOWY Z BOGIEM

3 listopada 2004

Jan Sabiniarz


Image: